Szukaj na tym blogu

środa, 29 lipca 2015

Znów czuje ten chłód

Ej Chcialabym Cie zmaterializować teraz przed oczami
Jesteś gdzie indziej i to rozpierdala mnie do granic
Nie chce marzyc  ej bo to mija sie z celem
za malo rozwagi wiem,to... nie tylko od Ciebie
Moze kiedys sie zmienie,wiesz przestane pic...
Chuj,ze nie dla siebie#addictforyouscream
Urwe ten film-bo nakrecimy cos moze razem
Jebany Hitchcock,mam na koncie psychoze lapiesz?
nie bawi mnie to nawet, mogłabyś  mnie zaciukać w sumie
Nie potrafie inaczej,nawet nie chce bez Ciebie uwierz
I tak masz to w dupie ej... nic nowego generalnie
olewalam kazda suke ale i tak pojdzie na mnie
Nie szkodzi skarbie,przezyje to jakos chyba...
Ogarnie mnie haj ej byleby nie myslec o tym wybacz
I znow nastanie cisza.wiesz ze nie odezwe sie Juz rano
Nie zdaze w pamieci zapisac tego co z nas zostalo...



znow Czuje ten chłód(chłód) ej rozpierdala mnie to wiesz?
butelki na stół (stół)cóż, kolejna połówka albo dwie
Byle przyćmić ten ból(ból),że nie moge Cie tu mieć
Chyba trace już puls(puls),nie chce oddychać kurwa nie

Powinnas byc silniejsza odemnie.. rozpadam sie czaisz?
jebany bezsens ,chcialabym Cie zmaterializowac przed oczami
Nie umiem się zaaabiiić ,choć to juź agoń jestem u kresu
Stoje u bram iiii...kochanie zadzwoń i powiedz u góry temu
Ze za kilka sekund  chciałabym wcisnąć log out
Zadnych save'ów #delete #rozgrywka skończona
jazda chora widzisz sama,że bez Ciebie zwariuje
żaden ze mnie gracz zobacz Tylko Ciebie chce uwierz...
i chuj ze moge spac u niej,skoro mysle tylko o Tobie
Wiesz ze w sumie, Tylko z toba chce spedzac te noce..
Tylko coś powiedz ej... powiedz coś,kurwa cokolwiek
No ej prosze, uśmiechnij się chociaż do mnie...
bo zanim ze sobą skończe
chce mieć chociaż tą pewność
że gdy wypali się joint ej to pozostaniesz tą jedyną ,jedną
Ty wiesz to, jeśli nie moge mieć Ciebie to nie chce żadnej
Kopnij krzesło  wiesz przeciez bez Ciebie to zycie jest chuja warte..


znow Czuje ten chłód(chłód) ej rozpierdala mnie to wiesz?
butelki na stół (stół)cóż, kolejna połówka albo dwie
Byle przyćmić ten ból(ból),że nie moge Cie tu mieć
Chyba trace już puls(puls),nie chce oddychać kurwa nie













środa, 27 maja 2015

#cala twoja

niby mam poukladane w glowie ale kocham Cie jak wariat
chce miec Cie przy sobie,nie pomoze mi psychiatra
uzaleznienie mam ten haj lajf, wystarczy ze tu jestes
mam ten stan tak,jestes kicia moim szczesciem
nie potrzeba mi nic wiecej,badz tylko obok wciaz
wyjebane w reszte,mozemy plynąć pod prąd
zabiore Cie daleko stąd-z dala od problemów
chwyć tylko moją dłoń i o nic sie nie bój
bede czymś w rodzaju leku,bede Cie uspokajać
dam Ci odlot -to szczegół, bo chce sprawić byś się uśmiechała
chce robic to nadal,wlasciwie to moge wiecznie
przez wszystkie lata, non stop, w noce i we dnie
bo wiesz,ze Kocham Cie swiat by bez Ciebie nie istnial
bo bez Ciebie nie ma mnie nie chcialabym zyc tak
moja księżniczka ej nie moge Cie opisać w słowach
zaczarowałaś mnie......cała twoja

piątek, 10 kwietnia 2015

You Ain't Gotta lie to kick it!


Ej Musialam jej spróbować,zakazany owoc smakuje najlepiej
Widziałam to w jej oczach,no bo niezły ze mnie player
Puszczam bajere,lyknela ją jak rybka haczyk
Przyciagam do siebie, z głupim uśmiechem na twarzy
Wiem,ze chce się napić,uderzymy gdzieś na klub
Myśli,ze juz cos znaczy moge wziąć ja teraz i tu
Po prostu Jebnac na stol,zedrzec z niej cala ta odziez
Ludzie niech patrza się chuj obchodzi mnie co kazdy z nich powie
Póki widzę ten ogień,w jej oczach,póki uśmiecha się do mnie
Chocby najgorszym sposobem,będę próbować rozgrzać ją #coldrex
Ej mała te rządze, dziś przejeły nademną kontrole
Szczerze to wątpie,byśmy były dla siebie stworzone
Ej wiesz,ze to powiem,bylebyś ściągnęła to dla mnie sama
W nastepne noce by wyglądało tak jakbys tego chciala
I wiesz,ze to  nie mój zamiar,ja gram tylko w to tak jak w scrabble
Kazałaś przestać mi kłamać...to tylko gra skarbie

... Ostatnio coraz więcej gram
Byleby zaliczyć
Znów ponosi mnie ten haj
Przyciągam jak wifi
Bajerze troche tu i tam
Działam jak aperitif
Nie stroje też od kłamstw
Byle ego  swe nasycić
I to mała żaden żart
Chodz tu :-Kici kici
Zdejmij parę z siebie warstw
No i weź się przychyl
Chce czuć smak twoich warg
Może pomacam Cie przy tym
Ostatnio coraz wiecej gram
Ale nikt nie widzi

You ain't gotta lie to kick it,ej serio? weź nie kłam
Bo bez kłamstw,w tej grze dużo można przegrać
I wez Przestań gadać o laskach z moich piosenek
Jeśli  Ci się nie podoba mogę zabrać Cię do siebie
I nie wiem jak skończy się ta noc-zostaw światło
Szczerze?jutro to będzie błąd więc nie chce zasnąć
Dajmy upust fantazjom,ej daj się temu ponieść
Zjarajmy całe wiadro..wyluzujesz się troche
Stracisz kontrole EJ i usmiechaj się tak do mnie
Gdy zapytasz mnie co jest juz rozepne Ci spodnie
I wiesz dobrze,ze zrobię Ci dobrze dasz sie bez protestu
Ej mała weź oddech,znów comback#zmieniam tonację dźwięków
Ej i wiesz juz w co gramy, i ja wiem,że też masz chęć
Twój krzyk rozsadza ściany,podbijam stawkę
Zagram jak chcesz ej wystarczy że to ściągniesz
Zwine się gdy zaśniesz, nie mów ze nikt Cie nie ostrzegl




Ostatnio coraz więcej gram
Byleby zaliczyć
Znów ponosi mnie ten haj
Przyciągam jak wifi
Bajerze troche tu i tam
Działam jak aperitif
Nie stroje też od kłamstw
Byle ego  swe nasycić
I to mała żaden żart
Chodz tu :-Kici kici
Zdejmij parę z siebie warstw
No i weź się przychyl
Chce czuć smak twoich warg
Może pomacam Cie przy tym
Ostatnio coraz wiecej gram
Ale nikt nie widzi







środa, 18 lutego 2015

Untillted [skit] [potop te groby]

Staram się pokonać bezsenność,by w końcu pójść spać
Ona ciągle zagubiona tu ze mna,w świecie złudzeń i kłamstw
Ludzie ufają tym bredniom,ślepo na ogol i tak
A ja trace ta pewnosc,ze nie chodzi o hajs
I zagubiona to fakt, nie wiem co ja tu robię
Czy jeśli coś dam?To otrzymam z powrotem?
Później ,po drodze ,gubiąc się w tym coraz bardziej
Więc jeśli mi powiesz ,że to szaleństwo to masz racje
Cyniczny akcent , czemu wciąż nie znajduje odpowiedzi?
Jestem pojebańcem,bo jednocześnie w nie nie przestaje wierzyć
I tak wpierdalam te leki,byleby nie popaść w absurd
Zgubi mnie to kiedyś,jak profanowanie sacrum
Nie dam się zaszczuć,pod presją tej świadomości kurwa
Mam ją jak już-przez co zapominam o korzystaniu z łóżka
Jebana iluzja , nie potrafię jej ulec-przyglądam się z boku
To niepewne w sumie, przez co nie zamykam oczu
To jedyny sposób by dojść do paranoicznych wniosków
Daj mi opium, nie chce czuć bólu tych dosnuć
To nie działa na odwrót,nie umiem wyzbyć się lęków
Jeśli czas to potwór ,to nie pozwoli poznać tych sensów
Mam tą kurwe na ręku,non stop kontrolując ukradkiem
Weź ten patent stestuj, chuj ze schizuje mnie to coraz bardziej
Nie znam zaklęć,które zabierają mi tą świadomość
Ani barier,które mogłyby powstrzymać ten monolog
Który tworze co noc,tracąc przytomność do granic
Jebać pomoc sumienia które chce mnie zabić
Wiesz tak między nami to czuje się obłąkana coraz bardziej
Wysiłki znów na nic ,lecz już nie umiem żyć w tym kłamstwie
Utraciłam to właśnie,jak  wytyczne ,o ile kiedykolwiek istniały
Czuje się coraz dziwniej ,szczerze watpiac w te zmiany
Te Resztki wiary,każą mi porzucić  ten obłęd
Czytam między wierszami,to stan przed którym nikt mnie nie ostrzegł
To mało istotne, bo wątpie we wszystko czemu ufałam
I nie jest dobrze , bo nie ustaliłam nic nadal
I w tą nicość wpadam , obracając się w nią paradoksalnie
I wracam do świata, stresując się brakiem sensu coraz bardziej
Zmuszona całkiem potrzebą snu ktory ukoi zszarpane nerwy
Może przynajmniej jestem u kresu tej egzystencji?
Potrzebuje przerwy, tkwiąc w szaleństwie które mnie ogarnęło
Popełniam błędy, które nie doprowadzą mnie do niczego
Biegną na ślepo to chore,jebane bezmózgie zombie
Trace rezon starając się nie ulegać tej fobii
Serce nie chce zwolnić, napędzając ten stan wciąż
Trace wszelkie normy, zbyt bardzo wchodząc w to
Ej kurwa kocham ją, bezbronna wobec wszystkiego w tej chwili
Kończy się noc, ja wracam do rzeczywistości której nienawidzisz
Wita mnie wśród żywych,pocałunkiem tuż przed zaśnieciem
Nic na niby?a niepewność że gdy się obudze jej nie będzie?
Mówią będą następne, pogrążam się w chore ideologie
A gdzie zasady fair play? W sumie to jak jebanie zwłok ej
Ponoć zaliczam progress,a serio to mijam problem
I nie wiem czy kiedyś zdąże,dogonić to co istotne....











Serce łopocze ej#chorą-giew, oto brnę, ponoć gdzieś, odpo-cznę?
Skoro chcę..koło - ster, łodzią przez słoną mgłę, spoko?- Nie.
Wolą pchnę bo "sporo wiem" z pokorą moją to kłopot jest
Podo-bnie do-"doro-słem" z tą pozą polot to dodo- dead
Po co rejs? Kto to wie..obok mnie oko łzę roooni
Słowo nieść, swą opo-wieść choć to błoto jest, pooomyśl
Owoc, fake? Kontrolą grzesz! Zdrowo jesz? - MOOOMy
No to wstręt jak Sopot trend, Hodor chce - choooomik
Robot - plew, robią chlew, honor zdechł-po niiiim
Sowo leć, solo niech, wrogość żre te pierdolone wrony
Kolor - biel- to my, colą rdzę dobij, come on hate on me!
Chorą grę zdobył, pogoń mnie, coo nikt?!, no bo jest połysk
Follow heart? - sorry. Bolą mnie nogi, pomoc? Heee nowy
Horror wiem boli, cioto zejdź z drogi, co to? Hallo-ween ?!
Prorok mej głowy, prorok szczepiony, z bożą hello im...
Kokon czerwony, bo to hell sonic.........KURWA POTOP TE GROBY....[…]



















#YOLO

Ej powiem że mi zależy bo w końcu by mogło
Problemy wyrastają z ziemi zawsze kiedy jestem o krok
Rok w rok jak ten debil idę za głosem syreny -skąd to?!
Wiesz ze Razem rozbijemy się o skały ,bo płyniemy pod prąd
Ej skończ to-Zabijasz we mnie cały rozsądek- tracę kontrolę nad sobą
I wiem mała,że gdy   znów Cię dotknę usłyszę cichy szept : "YOLO"
,nie panuje nad sobą słyszysz?Nie ucieknę od chemii jak Walter i Jesse
Mogę zmienić jej kolor wiem że też chcesz zatonąć w niebieskim..
Przestań pieprzyć Koło ? Znów je zataczam :Koło? Nie ma ratunku dla nas!
Słono za to płacę, oj słono  woda porozrywa nam gardła
YOLO! resztę zostawmy aniołom, czy to los sprawdza?
z góry ponoć z uśmiechem na nas patrzy cały czas sprawca
Awaria , zaraz... kto mnie teraz naprawi bo chyba nie Ty?
Wiesz dobrze mała co masz mi powiedzieć gdy usłyszysz sprzeciw
Nie myśle o kiedyś  wiesz? Ej Nie musisz odpowiadać
Wiem czego chcesz bejb,zatoniesz w rozkoszy falach...
Zaraz..







Jesteś lekiem na całe zło

Miałam sen tej nocy,był dość dziwny wiesz?
Miała na sobie pończochy,wzrok zimny -nie jej
Pijana jak nigdy EJ,chwiejnym krokiem podeszła
Żadne flirty bejb,już od dawna budzi we mnie niesmak
Drobna dygresja:mogłabym zajarać jak dotychczas
Kazałam jej przestać,lecz myślała,że to tylko zagrywka
"Tępa dziwka"-rzuciłam,nim rzuciła się na mnie
Szybko wyszłam mijając jakiegoś ćpuna na klatce
Widziałam go wyraźnie,przypominał mi go wiesz?
Niby przypadkiem widziałam w jego oczach śmierć
I to jedno z takich miejsc,oni wracają we wspomnieniach
Wiesz,że nie chciałam tam wejść,to wraca jak boomerang
Ich już nie ma i trzęse się jak nigdy dotąd
Za oknem liście spadają z drzewa,mówią :chcesz to dołącz
Mam przyszłość przed sobą,to nie to samo-gra nie warta świeczki
Zabrali ze sobą radość,Ci co odeszli..

Lecz Ty..

Jesteś lekiem na całe zło kotku tak i.
Chce przytulać Cie co noc...tak..byyś
Wiedziała,że to nie błąd..zaufaać mii
Chce Cie więcej wciąż..wiem jak to zabrzmi
Jak słaby love song ..dla panny..
Ej masz to coś..i wiem,że to też dasz mi
Chciałabym uciec stąd..w dni jak dziś
Więc chwyć moją dłoń..poogladajmy gwiazdy...











poniedziałek, 2 lutego 2015

#LoveSong

To część przeznaczenia ślij mi sygnały jak te przy groszach na kartę
Nie umiem ich odbierać ale.. jestem cała twoja skarbie
Gubie się całkiem, ej ...wiesz co? ...to twoja wina
I uwierz Naprawdę ,chce sprawić byś była ze mną szczęśliwa
By czas nam mijał tak jakbyśmy zawsze chciały go tak spędzić
Byś chciała takiego życia czytając te marne wersy
Postaram się nie spieprzyc.. tego, wiesz ze nie chce tego zrobić
Dawniej obok stado dziewczyn chętnych zawsze do pomocy..
Moglabys im dac lekcje ,wiesz uczyć je chodzić..
Żadnej z nich nigdy kotku nie udało się mnie poskromić
Chce patrzeć Ci w oczy, mimo ze nie mogę obiecać,że nigdy Cię nie zranie
Ale daj mi chwile ...tak bym mogła zabrać Cię na spacer
Ej Gdzie tylko księżyc będzie mógł widzieć nas razem ...
Wybacz mi błędy ej.. Nie chce myśleć o innych nawet
Chce się z Tobą zestarzeć wiesz? chce byś miała wsparcie we mnie
A Gdy będziesz potrzebować  mnie to wiedz że zawsze bede..