Szukaj na tym blogu

czwartek, 1 września 2011

Kurwa mać-all i can say/duże miasto mało perspektyw

Jedno zdanie podsumowujące: KURWA MAĆ TO 1-WSZY WRZEŚNIA o yeah...
dodam jeszcze,że nie wiem co wczoraj robiłam....ale obudziłam się na ławce a parku..(yeah i know)...nie pamiętam jak sie tam znalazłam(Ufo?)...jeszcze o 22:30 pisałam w DOMU z matim...a tu rposzę bardzo budze się bo mi zimno.(takie wtf)szukam kołdry..dziwie sie bo mi nie wygodnie,myślę kurwa na czym ja śpie?otwieram oczy...osłupiałam takie aha..powoli to do mnie dociera...patrzę na zegarek na ręku KURWA MAĆ 8:30...a na 9 na rozpoczęcie O_o modle się żeby był TRZYDZIESTY DRUGI....wyciagam z cycków telefon i kurwa jest pierwszy września...no ja pierdole...biegne jak pojeb..ubieram się,czeszę,myję zęby i twarz i wypierdalam....O_o.....i dalej nie wiem jakim kurwa cudem...Czy ktoś może mi to wyjaśnić?







Duże miasto ,mało perspektyw


żyje w dużym mieście,duże miasto mało perspektyw
hektolitry alkoholu,Szczecin przypomina mexyk
w klubie tylko białe ścieżki Kokainowe imperium
brudne ulice wzdłuż oblane światłem złego fame'u
tanie wino tylko Wermut zobacz pod blokiem piją
Bossman dwadzieścia cztery na dobe a co za kurtyną?
co drugi z nich ma wyrok tuż to życie na krawędzi
wejdż nocą nie w ta brame a ktoś wybije ci zęby
psy starają się uwiezić kontrolowane policyjne miasto?
Hwdp oznaką buntu- nie dać się kurwom tak łatwo
dziecku rapu zabroń niech będzie ułożone i przykładne
dobry obywatel co ma zawsze przy sobie czarną kartę
posiedz tutaj za Handel odsiedz swoje  zrób to znowu
dzień za dniem ta monnotonia a kłopotów powódz
na dachu niebieski kogut przywołuje mnie do porządku
zgaduję ,że mnie mają W11 zgłaszam się Odbiór!














środa, 31 sierpnia 2011

Niebiański Rozpad=devil's born=Jak znieść poniedzialki?















DEVIL'S BORN=Niebiański Rozpad




















miałam pieprzony sen mogłam kupić do nieba bilet
poszłam po hajs powiedziałam Bogu wracam za chwile
przecież raz się żyje(hyh)po drodzę szastałam dolarami
Bóg siedział i cierpliwie czekał wyraźnie rozgniewany
brałam całymi garściami(nie)miałam świat w garściach
zapierdalałam przez życie w swoich białych najkach
wysoko jak góry Parnas tam gdzie wzrok nie sięgał
było dla mnie miejsce-a los wyłącznie w moich rękach
słowa delikatne jak jedwab tam pieściły moje uszy
ja wiedziałam co chce robić oni znali już moje ruchy
oddać Bogu nawet Buty(pff) kurwa niedoczekanie
to ja chciałam mieć władze na arkuszu nie napisane?(yym)
pieniądze poszły w niepamięć zostałam wygnana(ta)
ani śladu po śnie(niebo?) ani śladu po dolarach(ał)
Bóg mnie ukarał(a ja?) zachowałam się jeszcze głupiej
Po niebiańskiej bieli pozostał mi jedynie łupież(ha ha)
szatanu oddałam duszę ( w zamian?) za swoje pięć minut
czasem we śnie ciągle błagam(co?) Boga weź się zmiłuj
on zsyła jedynie garstkę pyłu (zgaduje),że to dezaprobata
w końcu on już nie jest moim Panem jest nim szatan(prawda)
wrócę po latach zbezczeszczę niebo w tych samych butach
zrobię piekło na ziemi co z tego że przegrałam utarg
niebiański rozpad tak(wiesz) narodził się diabeł ,słuchaj
(wlasnie)dobiega piąta minuta za chwilę wróce do piekła
życie to nie bezkres monotonne życie (a więc) żegnaj
Bogu powiedz,że biegłam Córka diabła-moje alter ego
(Black sister)ty już wiesz oni tez już o tym wiedzą
sprzeczność z moją hipotezą?(nie) nie jestem religijna
pierdole Boga,a moze tak naprawde nie powinnam?
dwudziesty czwarty-wigilia (więc)Jezus happy b-day
zdmuchnij świeczki a potem oddaj mi swoje pieniądze
powiedzialam mu wez się pośpiesz ale on nie sluchal
uderzylam go w policzek aż do tylu  nagle upadl(damn)
serio uderzylam Jezusa? Zbawiciel wez zmartwychstań
z podlogi powstań (wlasnie)zrób odrodzenie Feniksa
jak już sily odzyskasz (powiedz) tatusiowi,ze chce reszte
przyjdze tu wysłannik śmierci (zrobie to) przed zmierzchem
(ey) najwyższy gdzie jesteś?twój bezsilny syn cierpi
Go Jezus it's yo birthday(50) lecą na parkiet centy
wiesz to w ramach zemsty(zgadnij) kto cie tak urządzil?
ekipa remontowa?(nie)to śmiertelnik-człowiek nie wierzący
(anioly?)twoi obrońcy?ja mam po swojej stronie Szatana
to mój ojciec,prawa ręka (teraz) rozpoczne dramat
twoja firma splajtowala(moi) ludzie okradają kościól
mohery wciąż blagają patrzą w niebo-Boże nie pozwól!
ty lepiej weż się odwróć(dalej) stan w nierównej walce
To będzie Rozpad niebiański-(nie dbam) o tolerancje
duchowni lepiej patrzcie(jak) teraz rodzi się diabel
czy ktoś zdola się odważyć?jesli tak pokaż odwagę
(może) staniesz się przykladem pierdolony innowierco
albo wyznajesz moje zasady (albo) poznajesz piekło
Szatan i Bóg w końcu się Zetkną (To) niebański rozpad
To byla silna potrzeba (Że) Dusze diablu musiałam oddać
to nie informacja to rozkaz (do broni) -walcze slowem
zostaną po tym starciu tylko buty -wybralam taką droge
suko(uważaj) nadchodzę jeśli Bóg ma koszmary to nim jestem
gasi slonce,nadchodzę ja (poniękąd)jako chore wiersze
caly ten akt to beznsens (sluchaj) to ja zabilam szeryfa
(nie) to szatan go wycieńczył ja dobiłam jak oddychal
wcielilam się w tygrysa chcialam wygryzc(to byl) instynkt
zanim to zrobilam dobnrali sie i do mnie i sami zagryzli
to nie stalo by sie nigdy gdby ktos temu zapobiegl
teraz patrz jak moge górować-kiedyś byl ze mnie czlowiek
Bóg nie zmrurzyl powiek-wciąż jestem jego koszmarem
To byl niebiański rozpad Szatan ustala tu poranek
(hey)zniszylam wszytko co kochales znioslam tez poniedzialki
nie ma juz szkoly,nieba ani piekla zostaly tylko biale najki










niedziela, 28 sierpnia 2011

życie to niby żart

























życie to niby żart-mam nadzieję,że kiedyś go zroumiem
całe życie jest paradoksem-serią nieporozumień
ludzie tylko w kostiumie najczęściej to skafander
przebija jedynie nabój prawdy,który walczy z kłamstwem
serce robi za tarczę,przyjmuje tylko serie ciosów
każdy stara się z tym walczyć,odnaleźć własny sposób
słuchaj sumienia głosu powiedział mi ktoś kiedyś
zostaw łzy są niepotrzebne,zbieraj je na pogrzeby
ci ludzię są jak hakerzy-mieszają całkiem w człowieku
dwudziesty pierwszy wiek komputer-jedna z reguł
ludzie dziś widoczni tylko w biegu,ulatnia się z nich życie
są jak te głupie dowcipy których ja nienawidzę
historie nieprawdziwe,nie to ludzie są nieprawdziwi
udają kogoś kim nie są wszystkie uczucia "na niby"
a ty czego się brzydzisz?to wszytko dla mnie jest żartem
wcale nie śmiesznym może to ja jestem Porąbańcem?





ref
Całe życie to paradoks,to żałosny dowcip
ludzie są nieprawdziwi dla komercyjności
jacy to oni słodcy tylko nie daj się oszukać
znam takich co chodzą  w nie w swoich butach
wciąż staram się nie upaść łapie paranoje
w okół żałosne żarty czas stop to ten moment
będę walczyć o swoje Never gave up
pierdolony paradoks  nawet na osiedlach








piątek, 26 sierpnia 2011

Nightmare of the bottom-inspirowane Lil wayne'm(hate this guy)























miałam pierdolony koszmar,spałam już na szczycie
przecież to koszmar dna w dół spadam jak kotwice
wśród przegranych i zwycięstw niematerialna otchłań
naznaczona piętnem zła duszę diabłu muszę oddać
na deszczu stałam i mokłam parasol wciąż uciekał
to wiatr to piorun krople odzwierciedleniem człowieka
ogień z piekielnego pieca starałam się temu uciec
to jak illuminati teoria byłam jak ci wybrani ludzie
attention of the shooters na chwile wstrzymaj oddech
powoli braknie powietrza językiem łapie krople
to już tylko deszcz pochlebstw do celu  po trupach
miałam wszystko,dom pieniądze wybiła dwudziesta druga
przyjaciele przestali ufać wszystko w płacz się obróciło
zapomniałam o najważniejszym pieniądz zastąpił miłość
ludzie przestali słuchać prosili wyłacz zostałam sama
przyjaciele mieli za kanibala zgaduje,że to moja wada


ref
było tak,że miałam wszytko o nic nie musiałam się martwić
to było jak inny wymiar jak w jakiejś pierdolonej narnii
szatan sie śmiał jak krzyczałam weż się zamknij
to było tak jakby nagle wszytko straciło swoje barwy




środa, 24 sierpnia 2011

Nie żałuje

Ey
mówią co było minęło- niczego nie żałuje
może poza latami spędzonymi w domu u niej
za pózno na ratunek tak już jest -manipulacja
jednie zostaje w sercu żal-zatracona szansa
opóżniona reakcja to jej przyćmiony umysł
ona od dawna jest ślepa-pierdoli bzdury
spróbuj ją znieczulić nie ey ona już wybrała
juz widzę ją  z mopem w ręku-na kolanach
pierdolona z niej ofiara co ty chcesz udowodnić?
,że nie jesteś słaba  jaki z ciebie zawodnik?
weż się rozglądnij wszyscy mają wyjebane
obracasz się w gówno(i wiesz) rób tak dalej
nic mi nie pozostaję jak okazać ci pogardę
niczego nie żałuje- bo wolę mówić prawdę
niczym się nie martwię bo mam przy sobie kogoś
garstkę ludzi,którzy zawsze kroczą blisko obok







mówią co było mineło nie mam czego żałować
gorzkich łez nie wylewam-to tylko głupi pokaz
będe robić to co kocham napiszę zwrotkę
ty siedź weź sie użalaj lub po prostu odkręć
skryte emocje Ey wiesz ja już ci nie pomogę
trzymaj z tymi co na pokaz drogi szerokiej
a co potem? nie pytaj przecież to ty wybrałaś
zła ocena sytuacji to ty będziesz się użalać





zwrotkę doda jeszcze Jaco i Fishu w przyszłym tyg

wtorek, 23 sierpnia 2011

Dziś już wiem/Niczego nie żałuje

Hyh...wczoraj przeżyłam lekki szok...chociaż można było się tego spodziewać.Mam wyjebane Olka czy to przeczytasz,naprawdę wisi mi to.Wiedz ,że cały post(mniej więcej) jest poświęcony twojej osobie(powinnaś czuć się zaszczycona).Nie ukrywam tego co można mieć do ukrycia,kurwa jestem prawdziwa,nie muszę jarać szlugów,żeby pokazać jakich to mam wypierdolonych w kosmos znajomych.Wiedziałaś dobrze,że za tb idziemy. ; ] wiesz zresztą,że to błąd za który przyjdzie ci kiedyś zapłacić....Ale o "skutkach" kiedy indziej. Wczorajszy akt utwierdził mnie tylko w przekonaniu jak bardzo się zeszmaciłaś(cry,cry baby)...jaka jesteś uległa....słaba...jak się zmieniłaś w przeciągu trzech miesięcy.Chciałabyś być psychologiem tak? (haha-Aint Hatin)POWODZENIA. Na pewno ci się uda...nie wątpie w to...szczególnie jeśli jest się słabym psychicznie...gra się pod publikę,robi się to i mówi co ludzie chcą usłyszeć..i przejmuje debilnymi obserwatorami na blogu.Ale cóż tak łatwo jest tobą manipulować...nie dziwie ci się...skoro czujesz się "samotna".....Nie wiem skąd to się u ciebie bierze...Wmawiasz to sobie?...żalisz się.....przyznajesz do błędów(i chuj każdy je popełnia)...przepraszasz....obiecujesz,że tego nie zrobisz(uczenie się na błędach?)....a następnym razem jest tak samo.Człowiek to dziwne stworzenie...kocha...nienawidzi...cierpi....jest szczęśliwy...zły...Każdy chce mieć kogoś przy sobie,przyjaciół...rodzinę...znajomych....Ale zdobywanie "znajomych" czy już jeśli ich nazwiemy"przyjaciółmi" jest moim zdaniem oznaką totalnego idiotyzmu(I won't stop till the cops come in)Wrodzonego..w dodatku.Ale cóż istnieje pewien podział..na ludzi Dostrzegających prawdziwe wartości i tych Totalnie ślepych.... Sama sobie odpowiedz do którego rodzaju należysz -to proste ( pudło.......) Jednak nie. Hyh Wiem wiem..wiem już co pomyślałaś- To ze mną jest coś nie tak.Może i masz rację.raczej miałaś...do pewnego momentu zaczęłam wątpić,że to ty jesteś : fałszywa,naiwna,słaba...[...]  (Dalej?) i ,że to we mnie tkwi problem.. Nic Bardziej mylnego,Fakt nie jestem ideałem,mam swoje wady i zalety. Jak każdy jestem ofiarą błędów..ale to czyni mnie tym kim jestem.Nie próbuje "Gwiazdorzyć",robię to co kocham,jestem sobą,nie mam nic do ukrycia,nie nakładam na siebie "masek",sama potrafię napisać"o sobie" na profilu nie muszę szukać w necie....Ja już siebie odnalazłam ty tez powinnaś.Jesli miałabym coś zmienić nie zmienię niczego."Biorę życie jakie jest i potrafię się tym cieszyć"    A I TO JEST ZAJEBISTE UCZUCIE KIEDY UŚWIADAMIASZ SOBIE,ŻE KTOS KOGO MIAŁAŚ ZA TOTALNIE ZESZMACONEGO NAPRAWDĘ SIĘ TAKI OKAZUJE-I GUESS I WAS RIGHT....

niedziela, 14 sierpnia 2011

Damn wczoraj bylo ostro.Szczecin pokaz pirotehiniki z AutraLii ( x 33) i Czech. Byloo Wykurwiście zważywszy na atmosferę jak i fajerwerki.Nie obylo się bez przypalu...przy przelewaniu..do soku...ale o tym tylko wspomnę...gdyż niektórzy czytelnicy nie powinni tego czytać (O_o)....Pozatym Póżniej taniec na ulicy z przypadkowymi ludzmi ; D (hell yeah) Było wykurwiście-jedyne zdanie na podsumowanie