Szukaj na tym blogu

środa, 7 września 2011

Renatka diss/Re Finished THE RETURN OF THE DEVIL(liryczne morderstwa)

 

 Ciągle pada..nawet nigdzie wyjśc ani nic..chujowo..w szkole nuda.Chociaz byla religia..gdbym chciala znow sie zapisac to musialabym powtarzac 2 klase(religie) haha pierdolnieta jest chyba. ale juz dobra.jutro tez ide ; dd ogolnie stypejszyn..pisalam zwrotke do ponizszego textu od wczoraj.ale w koncu jest.Focz śpi..mialam jechac po ksiazki,ale jade jutro. ; P puki co sie znów opierdalam.Btw 3-cia zwrotka donośnie renatki jak w tamecie rentka diss...












The return of the devil project presents:


Córka diabła








Drapieżnik rapu-liryczne morderstwa

























Weszlam do tej klatki krzycząc I dont give a fuck
zwierze zerwane z lancucha,nie zamierzam się bać
podejdz dostaniesz w twarz nie próbuj tego więcej
podnieś jeszcze raz ręke,raz dwa cie teraz uśmierce
wcale nie wiesz jaka jestem tutaj drapieżnik rapu
robie co chce,robie to dobrze ty lepiej zareaguj
zniszcze ci przyjaciól spale twoja matke-tego chcesz?
nie wiesz z kim tańczysz,partner psychiczny zwierz
niepohamowany gniew ,wciąż tykam jak bomba
instynkty zabójcy,pragne krwi-to moja żądza
możesz sie naoglądać,ale tego nigdy nie powtórzą
jestem zwierzęciem,i tak robie krzywde ludziom
Oni sami się Gubią,ja wygryzam tętniące serca
sprawdzam jak dzilają kolana,potem je odkręcam
Zrobilam to pierwsza,Sidorowicz szykuj kolana
Mam pilniczek,ty to czego chce ey będziemy dzialać

Jestem jak Drapieżnik nie wkurwiaj mnie lepiej
tryskam wściekłością i brakuje mi kilku szczepień
jesteś w mojej strefie to moje pierdolone terytorium
przekrocz linię a poczujesz silne uderzenie sztormu
to dzień ostatecznego sądu krew przeleje do dzbana
wypiję łapczywym łykiem po ściankach będzie ściekała
chcesz to rozpocznij dramat to twoja życiowa esencja
kolejna noc kolejny zapach lirycznego morderstwa



wciąż stoje na miejscu,tam gdzie stać powinnam
gotowa do ataku drapieżnik podobny do wilka
zło zakorzenione w instynktach-przerwij polowanie
zanim to zrobisz zastanów się nad swoim koszmarem
jestem łagodna jak baranek-to pierdolone kłamstwo
bezpodstawne opinie wciąż dowodzą,że nie warto
paleta barw jestem jak Picasso jestem artystą zła
tani raperzy -cóż ja mogę zrobić?jedynie się śmiać
sypie wam sól i to całą garść prosto w słabe punkty
to jak rany,A teraz patrz jak cierpią pierdoleni głupcy
jestem cześcia najpotężniejszej instytucji (Północny element!)
To juz północ kurwa mać przywitaj się z cierpieniem
ludzie wciąż czują obrzydzenie krew zdobi ściany
rymami wygryzam tchawice pierdolić humanizm
czekam na resztę (sfermentowali?) to ich koniec
zanim zacznie się dzień wygryzę resztę (czyja to kolej?)







Ref
Jestem jak Drapieżnik nie wkurwiaj mnie lepiej
tryskam wściekłością i brakuje mi kilku szczepień
jesteś w mojej strefie to moje pierdolone terytorium
przekrocz linię a poczujesz silne uderzenie sztormu
to dzień ostatecznego sądu krew przeleje do dzbana
wypiję łapczywym łykiem po ściankach będzie ściekała
chcesz to rozpocznij dramat to twoja życiowa esencja
kolejna noc kolejny zapach lirycznego morderstwa 




Ey ey
wiesz to jeszcze nie koniec,bo na koniec będzie syto
najemy się wszyscy,to tępą religijną grubą cipą
pierdoloną pobożnicą zrobie na koniec czarną msze
umrzesz jak meczennik,ale czy na prawdę tego chcesz?
zrobie ci kurwa EKG,Do obwislych cycków przyloze toster
Raz dwa na raz dwa oddychaj i krzycz jeszcze glośniej
wygryze twoje paznokcie,Spale te gówniane wlosy
na glowie i pod pachami styl-kurwa co ty wiesz o tym
uslysz stukanie kopyt,lepij ściągaj Koc Tępa Dziwko
poczuj się wybrańcem,tylko nie mieszaj tego z biblią
pierdolona histeryczko,oszpece ci tą plastikową morde
wyglądasz jak gruba Barbie Botox?są chyba promocje
znów złapie za toster,wrzuce ci go kurwa do wanny
 jestem głodnym zwierzęciem,które trzeba nakarmić
Renatka Sandwich zapakuj ją w ten koc na póżniej
Odechciało mi się jeść ale wiesz ty też dzisiaj umrzesz









Jestem jak Drapieżnik nie wkurwiaj mnie lepiej
tryskam wściekłością i brakuje mi kilku szczepień
jesteś w mojej strefie to moje pierdolone terytorium
przekrocz linię a poczujesz silne uderzenie sztormu
to dzień ostatecznego sądu krew przeleje do dzbana
wypiję łapczywym łykiem po ściankach będzie ściekała
chcesz to rozpocznij dramat to twoja życiowa esencja
kolejna noc kolejny zapach lirycznego morderstwa

wtorek, 6 września 2011

dziś jade na full i chuuj robie to zawsze z sercem
pierdole hejterów nie bawie sie z konfidentem
biore to co dostepne,ale wiesz mam wyjebane
nie leża mi opinie,chcesz to  mów,że mam  talent
mam power to nie to przy czym możesz sie pokiwać
ey zapraszam na dancefloor i nagle ludzi ubywa
zawiodlam?wybacz nie chce by to stało się komercją
ci ludzie co hejtują a nie zrobią lepiej-na pewno
niby psuje piękno ta publiczny wróg numer Dwa
nie stroje sie od grzechu lubie mówić kurwa mać
pierdole placz,zawsze wkładam w to sporo pracy
mam pasje,więc ją szlifuje nie robie tego dla kasy
mozesz pomarzyć zeby zrozumiec trzeba byc godnym
dla mnie to caly swiat wiecej niz tylko pieprzone hobby
w świetle lirycznej zbrodni,spojrz na mnie to proste
to chyba moja podswiadomosc wiec wez sie odczep




ref
To nie freestyle na ulice,zbyt wulgarne dla radia
zbyt słabe na banger, zbyt mocne aby to nagrać
na taśmach magia,tego nie puszcza w hitach eska
ale przecież  na hitach też nie można zaprzestać
czysta esencja,jeśli mam stawiać stawiam na siebie
nie robię na perfekta jestem pełna spostrzeżeń

Mc krissy Diss

 prawie bym zapomniala...Diss na McKrissiego z Rd ; ]

hahaha Fraaaaajer



 Hey Mc Krissy




Hey Mc krissy zgadnij kto cie pociśnie znowu
moje imię już znasz nie nadajesz się do Hip hopu
dla ludzi z forum pokój nazywasz Tede pozerem
zadam ci jedno pytanie kto nim dla ciebie nie jest?
dodam jeszcze ,że to ty wszytkich już wkurwiasz
wielki Mc z Wrocławia co nigdy nie wszedł do studia
Niby wielki raper,Kurwa nie było cie kiedy zaczynał
więc zamknij ryj bo nie wiem na chuja się spinasz
gustuj w swoich pomyjach ey sam siebie ośmieszasz
obrażasz Tedego wiem wiem uznajesz się za speca
Ja nie mam na co czekać dziś ja ciebie dopierdole
to ty będziesz świnią więc w błocie sobie poleż
kto tu jest Farmazonem?przecież ty jesteś nikim
chcesz to dawaj Beef zostaw niedozwolne chwyty
Ey weź nie zaczynaj Bo wiesz ja i tak już wygralam
wiesz z tą Coca colą to jednak chujowa reklama
zresztą te Metafory też co to było Pusty worek?
nie znasz ortografii,radze ci lepiej skończ szkole
to jeszcze nie koniec najgorszym gównem jesteś ty
wiem,że zaprzeczysz i powiesz ,że to taki styl
nie wiem czy wiesz ale zespolow sie nie odmienia
Odłączcie mu internet i kto drutem będzie teraz?
ogarnij schemat i powiedz mi kto teraz jest tępy?
spędziłabym noc z twoim textem licząc ci błędy
działasz mi na nerwy ey sobie zostaw te pociski
masz iq niedowartościowanej grubej dziwki
nie bądz taki szybki nie zakładaj pętli na szyje
córka diabła dopierdoli cie jeszcze serią linijek
a tak się cieszyłeś całe forum ma cie za frajera
jesteś zwykła pizdą i nie ma tu się o co spierać
wiesz moja wena?moje wersja textu w kilka minut
wiedz,że nie pogrywam tępy skurwysynu


 
Jak ci sie to podoba?
jak ci sie podoba skurwysynu?
jak ci sie to podoba?
zniszczyłam cie w kilka minut
jak ci sie to podoba?
poznaj moją magie rymów
jak ci się to podoba?
do bani sobie glocka przyłóz

zastój

mam pierdolony zastój....od wczoraj pisze te pierdolone 16 wersów o tytule" I don't give a fuck"...jak na razie mam 8 wersów...jestem zmęczona..sama nie wiem czym..Umysl niby czysty...ale jakieś zaklocenia...jedno jest pewne JAAAAAAAAAAK NAKURWIE TO KONKRETNIE. o...i jutro Religia ; ]]

poniedziałek, 5 września 2011

Wrzesień...kurwa...wrzesień....jebany Wrzesień...-nie jeszcze nie dotarło...Nie dotarło nawet do mnie,że był dziś poniedziałek.Szkoooła...nawet mamy kartkówke za tydz...z cheeeeeeeeemi..New facetka nawet spoko.Widać chce nadrobić zaległości z 1 i 2 klasy.(Fuck you Maciejewska) wydaję się być ogarnięta.W sumie nic mi się nie chce,więc pisze ten pierdolony post od niechcenia. Piszę z seeeeeeeeerca...tsa...byłam juz z Fokyszem,teraz leży koło krzesła od kompa i wsłuchuje się w stutkanie klawiszy. Śmieszny zwierz.Jutro mam bodajże na 8:50..co i tak nie sprawi,że się wyśpię..jutro chyba jest Biologia..z "Miss Polonią,tylko kolana nie do pary" yh..oczywiście niezmiernie mnie ten fakt cieszy..ale cóż..no jakoś przeżyjemy. ..Luzuje mnie jedynie myśl,że brat ma gdzieś pochowane śladowe ilości,a raczej pozostałości po białej wdowie(damn).Pewnie w majtkach..-I Guess...ale mniejsza...Czeka na mnie jeszcze popijawa...Biała żubrówka wciąż schowana...ale wciąż kurwa irytuje mnie jutrzejszy dzień...wtorek..niby środek tygodnia...wtorki są chujowe...bardzo chujowe.Chociaż nie bardziej niż poniedziałki...czy środy..w środe jebana informatyka z mułem-Dembińską.Kurwa czy wszyscy informatycy tak wyglądają?rozumiem...godzinny pracy na komputerze...kurwa ale,żeby mieć tak przekrwione oczy to chyba totalnie życia prywatnego trzeba nie mieć....Zgroza...hyh w Świecie nic sie nie dzieje..na thisis50 wieje nudą...i chyba nie mam weny...hyh ,jakby co Edit'ne.

sobota, 3 września 2011

jak zdobyć pół litra za darmo/umiera w dzisiejszym świecie

Soobota....nudna jak zawsze...ja jak zwykle nie wyspana ; ] Byłam już na Manhattanie(Szczecińskim)..z Foką,,matka i "Wojtusiem"-haha nie było aż tak źle...Ale mneijsza..obiecałam Izie,że opiszę sytacje z przedwczoraj,czyli  



"JAK ZDOBYC PÓŁ LITRA ZA DARMO"-WERSJA DLA ZAAWANSWOANYCH."

Więc pojechaliśmy na Krzekowo,odebrać od mojej babci zakupy,bo właśnie na Krzekowie pracujew takim hotelu na stróżówce...juz wracamy autobus dopiero za 30 minut,a że po drodze jest biedronka no to poszliśmy po lody.Izka z Pawłem kupują a my z foką i Matim siedzimy przed sklepem. I podchodzi do mnie Babka,blond włosy,okulary,szczupła.w jeansach ,jakiś adiddasach z brązowym małym plecakiem:
-przepraszam wie Pani może gdzie tu jest Budka telefoniczna? obkminiam obkminiam...Damn nie znam sie to odpowiadam:
-nie wiem,ale może gdzieś tam z przodu. Odeszła na chwilę..A Mati zaczął coś pierdolić,żebym jej dała zadzwonić no to podchodzę i rzucam jak gdby nigdy nic:
-a chciałabym Pani zadzwonić?ja z miłą chęcią dam Pani zadzwonić. na co ona,że mi zapłaci i wgl, na co ja ,że nie nie i wgl. Damn zaczeła szukać nr jak juz znalazła(naklejony na telefon na jakimś plastrze z tyłu klapki) okazało sie ,że za krótki(było około 19:20) ...zaczeła tmaczyć,że nie wiem czy do swojego "Men'a-jak to okresliła" ma zakupy zrobic czy do siebie,bo jej sie nie opłaca całe miasto jechać. Na co Mati zapytał,czy daleko mieszka, a Ona,że nie nie jakieś 200 m z tąd. Oczywiście była wniebowzięta"tak znakomita i uczynną młodzieżą"-ugh.,że Chciała nam kupić piwo...ale oczywiście odmówiliśmy(jak by Inaczej) -Z REGUŁY TO JA NIE PIJE (hahah) potem chciała nam dac na lody,ale tez odmówilismy no bo kurwa nie pomagalismy jej w końcu dla zysku. I Idzemy...Okazała się,że wróciła właśnie ze szpitala,bo ma jakies tam zwyrodnienie stawów A w 1981 była mistrzynią świata czy tam Polski w biegu na 10 km. O i Nazywała się Teresa a kazała nam do siebie mówić Terenia-wszyscy tak do niej mówią. Z pozoru wydawała się byc spoko..i normalna. Trochę załamywał jej się głos i ździebko się jąkała(jak Iza później oznajmiła,że myślała,że ja biją) ,ale poza tym żadnych odchyłów. Potem okazało się,że mieszkała w wielu miastach: między innymi w : Płocku,gdańsku,warszawie i reszty nie pamiętam.(ale było jeszcze kilka) i chodziła do szkoły z Premierem: Donaldem Tuskiem(damn) i są na "ty"-miło. Po za tym Była z męzem z 18 lat..on wyjechał za granicę i sie zmienił i jeszcze poleciała anegdotka o chińszczyźnie
-Wyobraz sobie romantyczna kolacja przy świecach,szampan wesz zrobiłam chińszczyznę takie tam pędy bambusa,wołowinka
-no no wiem i?
- i ja go pytam:smakuje ci?
-a on?
- a on: co ty sie martwisz jakby co sie wyrzuci,no rozumiesz to?..[...]
ma syna który ma 26 lat..czyli wywnioskowaliśmy,że miała jakieś 58-62 lata...Idzemy Reduty Ordona a ona wyjeżdza z textem ,że musimy sie napić i wgl..głupio tak jednak było odmówić,bo wczesniej Powiedziała,że da nam swoje klucze se grilla zrobicie i wgl(Co z nią?)no to mówie Chuj tam po setce udam ,że mama dzwoni i sie zwijamy.Akurat bylismy koło żabki...szczać jej się zachciało a tam Grecka restauracja była to mówi,że tam ich zna i wgl i żebym z nią poszła...no to kurwa idę.wychodzi juz z toalety i właściciel proponuje nam drinka.a ona,że nie bo ona ze swoimi uczniami z uniwersytetu jest...(czyli nami) Ubzdurała to sobie ,bo chyba ze 20 razy pytała po ile mamy lat i czy studiujemy...a my za każdym razem ,że 3 gimnazjum i po 15 lat....Mhym idzemy do tej Żabki wysłałam Izke z Matim...nagle izka mnie woła ,ja idę a ona przy ekspedientce:
-no co chcecie?.           ..no kurwa mać..wyglądam góra na 16 lat...dobrze,że ekspedientka wyrozumiała była i widac dość śmiechowa,bo smiało mogłaby wezwać policję. ja tam stoje i mówie:
-to weż wódke
-no ale jaką?finlandie?....zaczyna tam wymieniać i w końcu wzieła biała żubrówke..co sie nie spodobało Izce...ale chuj.W przezroczystą reklamówke za 10 gr....i jeszcze mi przyszło to nieść...ale Paweł okrył to swoja bluzą..Wychodzimy..przeszliśmy Kawałek ..znowu jej sie szczać chce...no kurwa:
-zasłońcie mnie! zasłońcie mnie!
nie zdążylismy ani zaprotestować ani sie zgodzić..bo już ściągała spodnie..z izką rzygać nam się zachciało..Kurwa jakiś many popierdala po drugiej stronie..Holly shit pojebało tą suke-wtedy zrozumiałam,że z nią musi być coś nie tak O_o....kurwa idzemy juz te 200 m razy 5  w końcu mówi to juz tu,trzeba dodać jeszcze,że miała kurtkę,w sumie wieśniacką męską wiatrówke,adidasa bodajże,zarzuconą na plecy i trzymaną przy szyi-wyglądało to ja peleryna,nagle zatrzymuje się i powtarza jak obłąkana:
-Odbiło mi...Odbiło mi..odbiło mi...
Kurwa po takich słowach człowiek spodziewa się
a-jakiejś rzezi...
b-wyciągnięcia noża
c-oznajmienia ,że sie jest psychicznie chorym lub....
-ale wstyd...sprzedałam ten dom 10 lat temu.... W momencie wypowiedzenia tych słow na twarzy Pawła maluje się wkurwienie i pytanie:
-to gdzie ty kurwa mieszkasz? na co ona:
-Przy lodogryfie
-na jakiej ulicy-Paweł ciągnie ochłaniając,bo 5-tką z Krzekowa jedzie na Wawrzyniaka ,czyli dość nie daleko
-No jakieś 50 m od Lodogryfu
-czyli?
-na Wawrzyniaka. Kurwa ja siedze cicho z wódką pod bluzą Pawła....i foką w drugiej ręce...Idzemy na przystanek..stoimy...daje nam 2,20 na bilet dla niej.Wsiadamy...my mamy swoje..coś pierdoli,że ona z Wawrzyniaka 3 pojedzie i żebyśmy jej swoje bilety oddali bo to się zsumuje...i Chuj oddałam mówie niech sie przymknie..jakby kontrola to nam odda..Ja siedzę koło izki i Pawła Izka u niego na kolanach..Mati koło Tereski..To Paweł znów nieogarnia i pyta:
-to gdzie ty jedziesz?>
-Na wyzwolenia
-Po chuj?-wszyscy chórem,bo miała jechać na Wawrzyniaka.
-do swojego Mena
no Kurwa wszyscy wkurw..Matiego po twarzy zaczęła macać..to mnie zaczął błagać ,żebym mu usiadła na kolanach..kurwa po licznych błaganiach zgodziłam się...bo żal mi się go zrobiło...Kurwa i tak wyszło,że wyszliśmy na pare i ,że jestesmy ze soba od 2 lat..na co ona zaczęła coś nam pierdolic o seksie(miałam jej już serdecznie dość) mowie kurwa..chuj mieliśmy jej oddać te 0,5 litra ale mówie o nie kurwa..za darmo się z nia nie użeraliśmy....Kurwa modlę się żeby nikt z Matim nas nie zobaczył..bo trudno będzie komuś to "wyjaśnić" a tym bardziej powiedzieć ,że nie nie jesteśmy razem......W Końcu zatrzymujemy się za Glaxy jeszcze do matiego babci na Ofiar oświecimia to tez chcieliśmy wysiąść a ta wariatka nas przyblokowała i zaczeła nam grozić palcem..jeszcze w tramwaju chciała adresy...a ja na poczekaniu próbowałam jakieś wymyślić....Kurwa wysiedliśmy drugim wejściem i spierdoliliśmy..zaraz telefon do Anity czy chce sie spotkac ,bo nam nie uwierzy...poszliśmy do Matiego babci ,bo się musiał wytłumaczyć dlaczego tak późno...potem spotkalismy sie z Anitą..i ja wziełam wódke do domu. Zawołałam Mamę,tak żeby Wojtek nie widział...opowiedziałam jej historie..i schowała...z textem:
-no patrz jacy to popierdoleni ludzie chodzą po ulicach,pierdolnięta jakaś
....ale cóż...mhym Przynajmniej mamy pół litra za darmo....























ey
zauważyłeś?Dzisiaj tylko obelgi lecą w eter
tak ciężko z dnia na dzień pozostawać człowiekiem
raz upaść raz wzlecieć nie tracąć po drodze skrzydeł
tak cięzko sie cieszyć to już rutyna,że nienawidzę
smutki w zeszycie?to nie złe stopnie to te wersy
może świat byłby łatwiejszy gdyby ludzie byli szczersi
w poszukiwaniu zemsty to jedyny cel tak wielu
spróbuj zapobiec tragedii pieprzenie po pieprzeniu
nie pomożesz drugiemu bo to sprzeczne z twoją wiarą?
a czy sprzeczne z twoja wiarą jest to,że ludzie kochają?
nie poddają sie ideałom?Rzeczywistość pęka jak balon
stoisz przed czarną otchłaniom a teraz powiedz Było warto?
seria powtórek silne uczucie,które niegdyś obumarło
pierdolenie w około,że to niby sprzeczne z prawdą
Zdjęcie w ręku spal to, za dużo czasu tracimy na te żale
niewypowiedziane słowa, na ustach większość ma palec







Umiera w dzisiejszym świecie to co najlepsze
uczucia,zastępuje pieniądz-to nie jest śmieszne
Ludzie przestają się starać-bo im się nie chce
to co kiedyś ważne dziś dla wszystkich bezsens
śpiesz sie kochać mówią nacisk na śpiesz się
ja kocham nie od teraz zakochana w wersie
na samotność jak zawsze  znam recepte
nigdy nie dam sie sprowadzić na tą ścieżkę



Moje serce wciąż bije,mam za sobą Ikarowe loty
lecz nie zakończyły się Fiaskiem,choć mogły podtopić
kłamstw potoki,podmywają wciąż podemną grunt
dlatego tak często całe życie dzieli sie na pół
na chuj mi wzór skoro ja też umiem wymyślic własny
,lecz co mi po nim skoro i tak nie mam statusu gwiazdy
każdy ponad każdym To finanse decydują o wartościach
Trudne sytuacje,którym nie zawsze możesz sprostać
dziś tylko głucha rozpacz,uczucia-potknięcia się o kamień
ludzie wolą się nie dzielić tajemnica na usta położ palec
ilu ludzi okłamiesz?ja znam te pierdolone historyjki
z dnia na dzień coraz barwniejsze jak w kawałach blondynki
klimat syberyjski ,niedługo wszystkie serca zamarzną
pozostaną sztuczne uczucia,kalectwo jak niepełnosprawność
może kiedyś zaczną rozumieć tak jak niketórzy to widzą
Co z tym światem,z ludźmi którzy robią z miłości bigos



Umiera w dzisiejszym świecie to co najlepsze
uczucia,zastępuje pieniądz-to nie jest śmieszne
Ludzie przestają się starać-bo im się nie chce
to co kiedyś ważne dziś dla wszystkich bezsens
śpiesz sie kochać mówią nacisk na śpiesz się
ja kocham nie od teraz zakochana w wersie
na samotność jak zawsze  znam recepte
nigdy nie dam sie sprowadzić na tą scieżke

czwartek, 1 września 2011

Kurwa mać-all i can say/duże miasto mało perspektyw

Jedno zdanie podsumowujące: KURWA MAĆ TO 1-WSZY WRZEŚNIA o yeah...
dodam jeszcze,że nie wiem co wczoraj robiłam....ale obudziłam się na ławce a parku..(yeah i know)...nie pamiętam jak sie tam znalazłam(Ufo?)...jeszcze o 22:30 pisałam w DOMU z matim...a tu rposzę bardzo budze się bo mi zimno.(takie wtf)szukam kołdry..dziwie sie bo mi nie wygodnie,myślę kurwa na czym ja śpie?otwieram oczy...osłupiałam takie aha..powoli to do mnie dociera...patrzę na zegarek na ręku KURWA MAĆ 8:30...a na 9 na rozpoczęcie O_o modle się żeby był TRZYDZIESTY DRUGI....wyciagam z cycków telefon i kurwa jest pierwszy września...no ja pierdole...biegne jak pojeb..ubieram się,czeszę,myję zęby i twarz i wypierdalam....O_o.....i dalej nie wiem jakim kurwa cudem...Czy ktoś może mi to wyjaśnić?







Duże miasto ,mało perspektyw


żyje w dużym mieście,duże miasto mało perspektyw
hektolitry alkoholu,Szczecin przypomina mexyk
w klubie tylko białe ścieżki Kokainowe imperium
brudne ulice wzdłuż oblane światłem złego fame'u
tanie wino tylko Wermut zobacz pod blokiem piją
Bossman dwadzieścia cztery na dobe a co za kurtyną?
co drugi z nich ma wyrok tuż to życie na krawędzi
wejdż nocą nie w ta brame a ktoś wybije ci zęby
psy starają się uwiezić kontrolowane policyjne miasto?
Hwdp oznaką buntu- nie dać się kurwom tak łatwo
dziecku rapu zabroń niech będzie ułożone i przykładne
dobry obywatel co ma zawsze przy sobie czarną kartę
posiedz tutaj za Handel odsiedz swoje  zrób to znowu
dzień za dniem ta monnotonia a kłopotów powódz
na dachu niebieski kogut przywołuje mnie do porządku
zgaduję ,że mnie mają W11 zgłaszam się Odbiór!