Szukaj na tym blogu

wtorek, 19 lipca 2011

Odkrywam siebie/Robie to zbyt ostro

 Mhym...Jak w tytule odkrywam siebie...wrócilam wczoraj do dawnych zajęć...między innymi rysowania..pisania i jeszcze raz rapowania. Trochę wczoraj popilam...jakoże mój ziomuś (; }) z naprzeciwka mnie zaprosil.Fakt faktem brat zabranial mi dużo pić,ale Patryk mówi zeby wyluzowal..i w sumie naszla mnie wena po przesluchaniu Bow wow-You drinkin Too much(Hot shit <Kliknij>) Yeah...Tak więc Back on my shit AGAIN. Próbuje coś skleić ale nie można się do tego zmuszać...trzeba mieć temat..trzeba mieć kurwa energie...trzeba mieć kurwa wene.Bez którejś z tych rzeczy ni chuja nie ruszy. Plus pod wplywem emocji wychodzi najlepiej. Jak na razie slucham niewydanych kawalkow Mr West'a Czyli Kanye'go Westa. Kanye jest zbyt niedoceniany,chociaż to pewnie przez te komercję w którą się ostro wplątal..ale Cóż czekam no Collabracyjny album Z Jay'em Z ,którego ostatnio dość lubie(może ze względu na Kanye'go?)Może nie tyle co lubie,co tendencja do nielubienia spaaaaaaaaaada.Tak Więc wyczekujemy WATCH THE THRONE.
 I collabo Z Beyonce(Mhym może cos fajnego) Liczylam w sumie ,że Fif będzie na albumie...po tym jak pogodzil się na American Awards w 2010 ,kiedy to występowali z Eminem'em i po wycieku Syllables(Chujowy refren ale zwrotki na poziomkie <kliknij>).Ale cóż...Fif w wywiadzie stwierdzil ze Gunit zacznie nagrywac z Westem ,czego pierwszym krokiem bylo Start it up(; 33 <kliknij> z Mr.Westem na Hungry for more 2 Lloyd banks'a oraz Christain dior denim flow (Początek dość nudny,ale zwrotka Banksa miażdzy po calości <klinknij>na Freestylu westa z serii Good firday. Mhym Zamieszczam kilka zdjęć Panów z G-unit Jak i Rocafella Nation.-powinni zrobić kwalek z Fifem!(New Dream)
50 i west




Okladka albumu Banks'a






50,Jay z i na samym dole Diddy




















z sesji do Rollingstone

















We Want dat
























 ZBYT OSTRO-The return of the devil VI




piata rano to juz dom nie wiem kiedy to się zaczęło
karuzela ciągle w oczach jednak stoje-co za przełom
Nikt za was mnie kurwa nie zna,bo wam nie pozwalam
Mroczna spadkobierczyni piekła-ukłon kurwo na kolana
rozpoczynam znowu dramat jeśli chce robie to nadal
tu lyriczny psychopata,więc prywatnie mów mi szatan
znów pod pływem alkoholu więc zaczyna mi odwalać
rozpierdalam wszytsko w okól a na śródek leci granat
jeśli zerwiesz ze mna kontrakt rozpierdole twoje biuro
recenzje wciąż spadają,co się dziwisz jak hejtują?
zamknij ryj się nie unoś jedno slowo cie uszkodzę
jeden ruch,jeden moment koleś leży na podlodze
będziesz robić mi za podest mam teraz taki grymas
powiedzialam zamknij ryj,lez gdzie lezysz nie przeginaj
zrobie nieciekawy final zresztą wiesz ja taka jestem
córka diabla Im Back wzrasta dziś liczba przestępstw


ref
robie to zbyt ostroooo,mówią wypilas za dużo
rozpierodle leb hejterom za podnóżek mi posluża
robie to zbyt ostroooo,jeden drink-cisza przed burzą
Czarne chmury nad glowami,sprawie ze sie w tym uduszą
robie to zbyt ostroooo,mówią wypilas za dużo
w glowie szum,wodka stol znow zachowam sie zbyt glupio
robie to zbyt ostroooo,reszte wódki rozdam ludziom
jestem sobą, mam wyjebane na to czy to polubią

sobota, 9 lipca 2011

czuje krew,świeży zapach-to nowe wibracje
jestem jak wampir-chcesz podziękuj mojej matce
chcecie to patrzcie więc zasadniczą rzecz  zauważ
matka wydała mnie na świat-to nie moja zasługa
miej mnie za tchórza chowam w cień zdala od fleszy
jeśli nie wiesz czemu to prawdopodobnie jesteś ślepy
mam w dupie tupolewy mam w dupie dobro państwa
Korupcja za korpucją by the way mam na imie Marta
chcesz to sobie sprawdzaj tylko nie rób mi kurwa wizyt
nie pytaj dlaczego ,bo wiesz to z osobistych przyczyn
hajs sie nie liczy,ale jeśli juz masz to mi kup wódkę
lubie alkohol,ale dziwnie się czuje-odczuwam pustkę
nie wiąże tego ze smutkiem to raczej chyba Euforia
szaleję ze szcześcią jak jachty na morskich sztormach
ey pani niech będzie spokojna jakoś daje sobie rade
bo ja przecież jestem sobą i nic na to nie poradzę




ref
Zdala od fleszy,trzymam się zdala od komercji
jak dziecko nocy wciąż potykam się o krawężnik
zdala od radia,bo przy tym  puszczają mi nerwy
zdala od rozgłosu jeśli chcesz to sobie zerknij









powiedziałam już trzymam się zdala od komercji
ja i rap jak stare małżeństwo nie jak nowożeńcy
trzymam się zdala od pieniędzy więcej problemów
zresztą czego mnie obwiniasz to zasługa systemu
wciąż pustki w portfelu? more money more problems
równanie proste od której strony by na to nie patrzeć
rozwiązanie w trakcie trzymam się z dala od komercji
wiesz to w sumie trudne,bo to caly świat nasz obecny
brakuje mi referencji,co by znów zacząć obkminiać
po dwóch kolejkach wódki rozmawiam o pedofilach
trzeciego już dopijam teraz staje się dość agresywna
przecież jestem córką diabla może stać ci się krzywda
patrze jak przez pryzmat-chowam się w cieniu fleszy
zanim z niego wyjede biorę dwa głębokie oddechy
i może cie to ucieszy,bo nie będę robić ci konkurencji
To wlasnie są moje wersy Corka diabla-przez którą cierpisz


ref
Zdala od fleszy,trzymam się zdala od komercji
jak dziecko nocy wciąż potykam się o krawężnik
zdala od radia,bo przy tym  puszczają mi nerwy
zdala od rozgłosu jeśli chcesz to sobie zerknij

środa, 6 lipca 2011

Ey
jak zwykle nastaje dzień ja spadam znów
ciągłe kłotnie,sprzeczki-gadam steki bzdur
serce i mózg jak para splątanych sznurowadeł
wciąż robię źle bo podpowiada mi sam diabeł
wśród ciemności wciąż sama ciągle wśród czerni
zresztą kogo to może obchodzić ,że ktoś cierpi
A może to tylko tęskna cóż za piękne złudzenie
sama sobie władcą-nie przejmuje się systemem
Na moich żebrach i mojej wątłej klatce z żeber
Stoi jak żebrak na Aleji między piekłem a niebem.
serce,które wciąż rozrywane-nastrój chłodny
króluje surrealizm w tym świeci,który jest za ostry
Diabłu oddałam duszę,to już jest dokane chyba
jeśli cie tym uraziłam boże to proszę mi wybacz
ah...zapomniałam przecież ty wcale nie istniejesz
jesteś wymysłem zbudowanym z naiwności cegiełek



 ref
Rzeczywistość widziana tylko przez mgłę
w rozmowie tak częęęsto potykam się
niby dobrze jest .....a tak naprawdę źle
jak fala uderzająca o wilgotny brzeg
wciąż staaaram się pokaż droge mi
wciąż trwa noc ey powiedz kiedy świt?
w takie sam dni,jednak nic nas nie łączy
Fala jak brzytwa dobiega tylko echo ludzkości




Staram się ile mam sił,wciąż uderzając o brzeg
w ocenianie życia jest się na górze albo dnie
podnoszę sie z piasku,by od nowa wypłynąć
na szeroką wodę wkraczam a rap moją Krainą
jakoś się kamufluje,w oceanie przepełniony krwią
by nie dać się sparzyć,blaskiem czarnych słońc
ciąg dalszy fobii,boje się ,że ocean coraz płytszy
nabierają mocy niedoceniane z wczoraj myśli
mam wyrzuty serce powoli się rozrywa na pół
niespełnione obietnice gryzą na sumienia poddaszu
wykonałam pierwszy ruch,aby uzyskać uśmiech
za daleko zaszłam,bo nadszarpałam szczęścia budżet
nie wiem czy to dobrze wciąz widze to przez mgłę
zdobywam nowy level jak w popierdolonej grze
i niby jest żle ale wiesz serio na razie jest dobrze
bo ja kocham nawet gdy skaza uderza o brzeg





 ref
Rzeczywistość widziana tylko przez mgłę
w rozmowie tak częęęsto potykam się
niby dobrze jest .....a tak naprawdę źle
jak fala uderzająca o wilgotny brzeg
wciąż staaaram się pokaż droge mi
wciąż trwa noc ey powiedz kiedy świt?
w takie sam dni,jednak nic nas nie łączy
Fala jak brzytwa dobiega tylko echo ludzkości

wtorek, 5 lipca 2011

Czego sie boje?

Była trzecia, głęboko w podświadomości biegłam
przez zimny las ,przez ciemność poszukując ciepła
choć nie mam floty spełniającej setki  zachcianek
to mimo to wiem ,że nikt nie zostawi mnie tutaj samej
jak uderzenie pioruna,huk z agonii mnie coś wybudza,
w około jakaś jasność,to błyskawica-nadchodzi burza
 napędzam sobie stracha,łudząc się ,że jutra nie ma
coś rozrywa mnie od środka jak w cierpieniach Vertera
wszędzie ludzie,jedynie ciałem boje się ,że będę jak oni
pochłonięta przez pośpiech taak to część mojej fobii
biorą mnie za psychola,matka zapisała mnie na terapie
niby jestem dość dziwna,odbieram w innym formacie
mówi jak inni na pierwszym miejscu postaw prace
większość ludzi to roboty zagrają to tak jak im każesz
ja chce inaczej,choć ten strach czasem nie daje mi żyć
mam paranoje,nie ważne co bym robiła będę tym złym




ref

Była trzecia w nocy powiedz czego się boisz?
może mamy obydwoje ten sam typ paranoi
jedno jest pewne znów to mi zasnąć nie pozwoli
czy istnieje jakiś środek który obudzi mnie z agonii?  X2


Chociaż wielu mnie zapyta czego się boje?
wstając z krzesła zastanawiam się czyja to kolej
takie lęki,jakbym nie wiedziała co za drzwiami
samotność przez którą znów dopada mnie paraliż
gubię się słowach ey powiedz co mam dalej robić?
pot spływa po skroniach od tej pierdolonej fobii
zapada ciemność powracają największe koszmary
i zanim zasnę w głowie będą już demony biegały
wiesz wciąż nie ogarniam wciąż budzę się w nocy
na drugi dzień się śmieje-chyba z własnej głupoty
niby to nie istnieje niby wszytko moim wymysłem
w nocy to jak walka ze shizofrenicznym autyzmem
wrażenie ,że ktoś się skrada może serio mam shiza?
teraz siedzę skulona przy lampce boję się zasypiać
łapie za kartkę dziś to ja będę twoim Boogieman'em
zapada ciemność to dobrze bo wożę się z cieniem




ref

Była trzecia w nocy powiedz czego się boisz?
może mamy obydwoje ten sam typ paranoi
jedno jest pewne znów to mi zasnąć nie pozwoli
czy istnieje jakiś środek który obudzi mnie z agonii?  X2

sobota, 2 lipca 2011

T.R.O.T.D V

 Dzis już jest dobrze...chociaz jeszcze z wczoraj retrospekcje...ugh..
Everything się zmienia...ale cóż kiedys trzeba przejść szereg reform...co by się wzmocnić...dziś juz nie oglądam się za plecy...mam kilku zaufanych ludzi.Nie tracę na nic czasu,dziś już wiem ,że Oni nie są tego warci ; ],choć i tak wrócą z podkulonym ogonem..Dla Hejterów kilka Punchy...Czas się ogarnąć..już dzisiaj ,bo Dziś Buduje Jutro...







chciałbyś być wielki?... i wielki hajs zgarniać
w tej monotonii chodź poznaj córkę diabła
Pokaże ci My life tak to historia mego życia
dążę do perfekcji wylewania emocji na beatach
ja moja ekipa taa poznaj to mój święty okrąg
zadrzesz ze mną coś mi zrobisz? oni cie dorwą
choć oddaje się emocjom to nie na co dzień płacze
raz na szczycie raz na dnie wciąż pragne inaczej
Po największej stracie zaczynam od początku
jak feniks z popiołu zaczynam zawsze od szkód
tak od niedzieli do piątku reszta tygodnia to bzdura
niektórzy mówią,że to Hot,że to spowoduje uraz
inni wbijają w to chuja,powiedzą daj se już spokój
na każdym kroku Hejting to cześć mojego dekalogu
dziesięć przykazań Marty-weż sobie to zakoduj
Sama sobie Bogiem... dziś spowoduje powódź

piątek, 1 lipca 2011

dziś świętuje bo kończy sie kolejny rodział życia
nie będzie żadnych łez ani problemów by zasypiać
zresztą kto by to widział nie mam czym się przejmować
sama buduje sobie jutro taa i każdy z nas to kowal
zaczynam od nowa,mów co sądzisz miej wyjebane
tylko na litość weź nie zgrywaj później na siłę ofiarę
zanim jutro nastanie wiem ,że będziesz miała wyrzuty
ale to twój wybór  to życie nikt cie z niego nie ocuci
jego bicie serca te pustke zagłuszy tylko póżniej nie płacz
,że to jestem zła ,bo z przyjaciółmi chodze po osiedlach
to przepaść bezdna wiesz ja teraz wole to zakończyć
niż mieć wyrzuty i wiedzieć ,że wybrałam ze złych opcji
to jak za cieniem pościg wiesz jak ten pościg to bezsensu
znasz kogoś tylko miesiąc a juz lądujesz w jego objęciu?
niby kieruj się tym co w sercu ale wiesz mózg dopomaga
kolejne Love story nie wiem ile razy będziesz się schadzać




Zresztą weź rób sobie co chceeesz
tylko póżniej nie płacz,że tak kurwa jest
ze to moja wina,ze ktoś jest twoim Eks,
że niepotrzebnie wylałas na niego tyle łez
a zresztą teraz to sobie nawet wrzeszcz
mam wyjebane słyszysz? No i cześć x 2

Już więcej nie pije(!) /Waaaaaaaakacyjny Romans?(?!)

 DODANO Z 03.07.11!



 Na własne ryzyko...





Mhym...Właśnie wróciłam z "podróży" z Ziomkami ze strony...mianowicie Karolem,Pawłem i Kubą...może nie powinnam tego pisać..ale pojechaliśmy na taką wieś....na której rośnie konopia......jakieś 100 km od Warszawy...4 domki na krzyż...wieś ,że ja jebie...ale okay..Karol wie co i jak...O 7;10 zbiórka na dworcu..Odjazd godzina 7:30.Ja,Kuba i Karol wsiadamy..Paweł z Warszawy więc dojedzie... w sumie to podróż przespałam..chłopaki coś tam gadali,ale ja byłam zmęczona.....Jakoś 13:30 jesteśmy na Miejscu..Paweł już czeka z Bananem na ryju...Prowadzi nas Karol....zrywamy sb ze stosunkowo niedużego krzaczka..oni już tam Palą...I kurwa..nagle ni  lewej z ni z prawej Kurwa stoi sobie jakaś dziewczyna za mną....(Byłam z tyłu-"chroniąc" tyły)Chłopaki ,że coś tam czy tu mieszka...ja se myślę kurwa nieźle pewnie starym powiedziała już....ale okazało się,że ona wgl z okolic Warszawy(co Pawła ucieszyło) a tu do Babci przyjechała...Bla bla bla...A oczywiście Karol w Berlinie wódkę kupił mieliśmy wypić w drodze powrotnej..ale ,że "Koleżanka" okazała się miła,no to podjęliśmy decyzje,że sb usiądziemy na trawce i wypijemy.Gabi,bo tak się nazywała,okazała się spoko(pozornie!)...jako,że my Fani G-unit pierw co to oczywiście jakiej muzyki słucha to zagłębiliśmy się i zaczęłyśmy trochę sprzeczać co do fajności "candy shop'u" ; ]. Kłótnia ustała bo  0,7 wódki (Tarpen? cos takiego...) się skończyło...Kurwa godzina 14:15...o 16:50 pociąg i weź tu o suchym ryju siedz..Yhh...i to był błąd...Gabi mówi,że stosunkowo niedaleko jest jeszcze inna wieś ..(Świerkowo..,Sosnowo...czy coś tez takiego,drzewnego w każdym bądź razie) i tak mozna kupić wódkę...No to Karolek...który ma 18...No i Kubuś ; ) który ma 19 ...postanowili ,że pół Pijani pójdą...a,że Paweł dostał najmniej to tez poszedł "co by ich pilnować"...Yhh...I zostałyśmy same...bo jak stwierdził Kuba"-oj im mniej tym lepiej zwłaszcza wy nieletni jesteście to zostańcie:...Gabi lat 16...jakieś 1.67 wzrostu..nie wiem ile mogła ważyć..z 54 kg? może odrobinę więcej...ale chuj już...nie ważne..pół naćpana...pół pijana...zostałam z nią sama(mam traumę)..ja to ja...pół uległa..odurzona Maryśką....ale przytomna...ugh...na samą myśl o tym robi mi się nie dobrze. Ale dobra daje dalej...w sumie skończył się temat..no bo o czym ja z nią miałam gadać...więc z jej strony zaczeły lecieć textem ,że kurwa ale spoko jestem,że śmieszna..,że zajebista coś tam..no Okay to normalne jak się kogoś lubi...ale Do Kurwy nie wiedziałam ,że ona to w takim kurwa sensie mówi...Kurwa nie nalezę to tych najpiękniejszych....dobra..może mam "to coś(hahaha) w sobie niech już będzie.....ale Damn...z Laską? O_o(Nie pierwszy raz? Okay..może ona była ładna..kurwa szczupła...może kurwa spoko..ale NO KURWA..rzuciła się na mnie w którymś momencie...i centralnie zaczęła mi kurwa wkładać język w usta..(chora suka) fakt...byłam pijana...reakcja opóżniona..ale po jakichś 2 sekundach dotarło do mnie ,że jestem w Realu....(WAKE UP! WAKE UP BITCH!) i to jest kurwa chore...odepchnełam ja na jakieś półtora metra z pytaniem
- Co ty kurwa odpierdalasz?
na co ona zwyczajnie wyjeżdza mi z jakże rozpierdalającym po cało0ści pijackim uśmiechem no ja jebie w pizdu jebana kurwa mać:
- no nic..mówie zajebista jesteś i się powstrzymać nie mogłam. I hihihi hi hi ...Rozkojarzona rzekłam:
-tylko kurwa..nie rób tak więcej...
Na co ona zmienia tematt i mówi ,że ma taką śmiechową koleżankę co kiedyś po całym centrum handlowym w wózku sklepowym ją woziła(Przypomina mi się nasza lodź na dniach morza! ; D). Powoli ochłaniając ,staram się zapomnieć o tym pojebanym zdarzeniu..na co ona znowu się kurwa przybliża...zaczynając pijacka gadkę
-powinnyśmy się zakumulować....będziemy się odwiedzać w Wakacje...będziemy przyjaciółkami-wciąż się przybliżając KURWA JAK JA SIĘ CIESZĘ ,ŻE TELEFONU NIE WZIĘŁAM! -sama siebie za to kocham. Ale wracając....kurwa nie wiem w końcu co mam zrobić...najchętniej bym jej zajebała...ale szybko zdałam sobie sprawę ,że to chujowy pomysł...bo pewnie zaczęłybyśmy się napierdalać...albo przemieściłabym się...i nie miałabym jak wrócić do domu(=totalnie przejebane) bo Karol ma bilety i by nas nie znaleźli...Mówiłam jej do Kurwy ,żeby się uspokoiła..bo nie kręcą mnie lesbijskie akcje..ale kurwa ona ma chyba system zjebany.poważnie Ma chyba totalnie mózg uszkodzony..albo cos jej po tej wódzie Pierdolło....Nie wiem kurwa..ale w ostateczności...zdecydowałam się na kompromis(I tak źle i tak żle KURWA)...Mianowicie miałam jej dać"Całusa" w POLIK,w zamian za to ,że da mi kurwa święty spokój. No i niby się kurwa zgodziła....W tym ,że kurwa NIE NA MOICH WARUNKACH. Bo kurwa tak się zdzira obręciła ,że znowu kurwa na usta...ugh...bądź tu kurwa miłym...Znowu ją odepchnęłam.....z marnym skutkiem..bo po jakichś 3 sekundach znów znalazła się "na mnie"..i Tak z pięć razy..aż jej ZAJEBAŁAM Z BANI. No bo ile można Kurwa...Zadziałało...złapała się za czoło i siedziała tak .."w bezpiecznej odległości"... Ani sie obejrzałam Biegnie do mnie Paweł krzycząc-DAWAJ KURWA BO NAM  632 SPIERDALA!!(autobus) no to ja nie czekając uśmiechnięta,że nie muszę się z nią użerać...Spierdoliłam jak najszybciej...i zdążyliśmy...fartem bo fartem...Ale CHUJ.....Karol i Kuba trochę otrzeźwieli....ale jeszcze z litrem w ręku....zaczęli coś pierdolić ,że nie w ta stronę poszli...,że coś tam takie Lelum polelum..ogólnie.,..i ,że mają...i w sumie szkoda ,że musieliśmy tak zostawić tą Gabryśkę...,że się nawet nie pożegnali..na co ja mówie,że jest totalnie popierdoloną chorą nie mającą kurwa za grosz kurwa ogaru suką(coś takiego) Wszyscy takie wtf...na co ja im mówie co ten popierdoleniec robił wszyscy w brecht...i już jakieś kurwa podtexty ,że ostro ,że coś tam..No kurwa....Dojechalismy Autobusem.....pożeganliśmy się Z Pawłem...i o 15:40 wsiadamy do pociągu....i Here I Am 21:35 Szczecin! w KOŃCU!......

















Ey
Teraz sie zastanawiam czy jak ja o tobie o mnie myślisz
czy sama się gubisz  wpadając w ten popierdolony wyścig
a może teraz rozmyślasz? o moich ustach marząc?
zastanawiasz się jak u mnie rozkoszując się plażą?
chciałabysbyć blisko,może nawet bliżej niz myśle
kurwa wiesz to było chore-wszyscy mają mnie za lesbijke
jeden pocałunek to dla mnie za dużo a co dopiero pięć
marz sobie o mnie w myślach i o czym tylko sobie chcesz
przelotna znajmość? Ey w sumie wiesz to ma jakiś sens
pisze rap,w sumie to na ciebie diss nie żaden kurwa wiersz
zrozum to kurwa..... nie kocham cie byłam pijana
zanim się poznałam mogła wyczytać z oczu"dramat"
Następnym razem wiesz zanim sie napije to pomyśle
Albo nie w ogóle nie będe pić przez tą jebniętą Gabryśke
I tak naprawdę to tym zakańczam.. już swój występ
ostatni zresztą zanim następnym razem zrobie krzywdę